UK PL

Proszę o telefon

Ugoda w sprawie "nieuczciwego" odszkodowania podtrzymana

Injury claim form
8th kwiecień 2015

Sąd Apelacyjny  utrzymał w mocy zawartą wcześniej ugodę w sprawie roszczenia dotyczącego szkód osobowych, którą ubezpieczyciele chcieli zakwestionować, kiedy odkryto nieuczciwość powoda.

Pomimo tego, że ubezpieczyciele pracodawcy uzyskali materiały wideo wydające się potwierdzać, że skutki urazu poszkodowanego zostały mocno przesadzone, pierwotnie zawarto ugodę pozasądową, na mocy której zgodzono się wypłacić poszkodowanemu prawie 135 tysięcy funtów  tytułem odszkodowania za uraz kręgosłupa odniesiony w wyniku wypadku w pracy.

Dwa lata później, ubezpieczyciele otrzymali informacje od sąsiadów powoda, które sugerowały, że poszkodowany całkowicie wyzdrowiał z odniesionych obrażeń na rok przed zawarciem ugody. W odpowiedzi wszczęto postępowanie sądowe mające na celu uzyskanie zwrotu odszkodowania od powoda z powodu jawnego oszustwa. Ubiegano się o zwrot różnicy pomiędzy wypłaconą kwotą, a tą która zostałaby przyznana, jeśli zakres szkody zostałby ujawniony zgodnie z prawdą.

Na kolejnej rozprawie ubezpieczycielom udało się uzyskać wyrok na swoją korzyść. Decyzją sądu ostateczne odszkodowanie poszkodowanego zostało zmniejszone do £ 14,720 i nakazano mu spłatę wypłaconej nadwyżki. Jednak poszkodowany odwołał się od decyzji w Sądzie Apelacyjnym, gdzie z kolei sędzia uznał poprzedni werdykt za "nieatrakcyjny" i wskazał, że “w grę wchodzi zasada szerszego zastosowania".

"Oczy szeroko otwarte"

Wyjaśniając dalej, sędzia powiedział, że "strony, które zawierają ugodę dotyczącą zaspokojenia roszczeń z szeroko otwartymi oczami, nie powinny być uprawnione do jej zmiany tylko dlatego, że później pojawią się lepsze dowody." To odnosi się do pierwotnej decyzji ubezpieczycieli dotyczącej zaspokojenia roszczeń poszkodowanego, którzy tym samym podjęli ryzyko, że oryginalne oświadczenia mogły okazać się nieprawdziwe.

W odwołaniu zespół prawny powoda twierdził, że ubezpieczyciele musieliby udowodnić, że zostali "oszukani" zamiast po prostu "znajdować się pod wpływem" pierwotnych oświadczeń, aby oryginalna ugoda mogła zostać uchylona.

W odpowiedzi ubezpieczyciele powiedzieli, że "przekłamania" dotyczące skutków obrażeń poszkodowanego spowodowały, że zdecydowali się uregulować roszczenie, ponieważ obawiali się, że w sądzie uwierzonoby poszkodowanemu. Nawet ich własny biegły "nie był w pełni przekonany", że wnioskodawca był całkowicie szczery.

Podsumowując, sędzia podkreślił, że "w interesie publicznym jest ostateczność oświadczeń", dodając, że ubezpieczyciele "mogli skierować sprawę do sądu w celu obalenia kwestionowanych oświadczeń", ale zgadzając się na zawarcie ugody przegapili okazję i "nie mogą zastrzec sobie prawa do dokonania kolejnej próby później. "